W piątkowy wieczór 14 października 2016 roku, kończący posługę proboszcz, ks. kan. Stanisław Drewicz żegnał się z nowowarpieńskimi parafianami. Pożegnanie, wpisane w ramy liturgii Mszy św. miało charakter kameralny, świątynię wypełnili wierni silnie emocjonalnie związani z osobą celebransa. Symboliczny charakter miała obecność państwa Margit i Uwe Conradt, Niemców i ewangelików, którzy niedawno, za sprawą życzliwości ks. kan. Stanisława, w tym kościele świętowali swój małżeński jubileusz.

 

 

W krótkiej, okolicznościowej homilii, ks. kanonik, przyrównując posługę kapłańską do obowiązków żołnierskich z racji jej sprawowania tam, gdzie ksiądz jest posłany, podziękował parafianom „za wszystko”, czyli za całe dobro zaznane i współtworzone w ciągu dwunastoletniej pracy duszpasterskiej. Rozważania zakończył serdeczną prośbą o wielką życzliwość dla swego następcy, ks. Karola Wilczyńskiego, który niebawem obejmie obowiązki proboszcza parafii.

Przed błogosławieństwem na zakończenie Mszy św., przed celebransem ustawiła się długa kolejka parafian, z kwiatami i różnymi pamiątkami, pragnących mu osobiście podziękować za długi czas posługi, wyrażając osobiste odniesienia do jego osoby. W zorganizowanej grupie wystąpili strażacy, obecny był Burmistrz Nowego Warpna – Władysław Kiraga i bardzo bardzo wielu parafian.

 

 

Mszę św. zakończyło błogosławieństwo, jej uczestnicy opuścili świątynię, pozostało rozrzewnienie. Dwanaście lat proboszczowania to spory okres czasu, bo aż pół pokolenia. Za przyczyną ks. kanonika Stanisława Drewicza w nowowarpieńskiej parafii wiele się przez te lata zmieniło. Najłatwiej dostrzec osiągnięcia materialne. Kompleksową restaurację głównego kościoła (tak całości budynku, jak i wyposażenia świątyni) i jego upiększenie (tabernakulum, chrzcielnica, odsłonięcie polichromii na stropie, ołtarz św. Jana Pawła II, restauracja detali), rewitalizacja otoczenia. Najbardziej jednak ks. Stanisław Drewicz ceni sobie sprowadzenie relikwi krwii św. Jana Pawła II, pierwszych w Archidiecezji (!). Na liście kolejnych osiągnięć trzeba umieścić gruntowny remont plebanii, restaurację zabytkowego kościoła w Warnołęce, prace w Podgrodziu, Karsznie, budowę letniej kaplicy w Myśliborzu. Wiele z tych prac stało się możliwe dzięki życzliwości burmistrza Władysława Kiragi i Rady Miejskiej, zasługą odchodzącego proboszcza jest fakt, że umiał tę życzliwość pozyskać i utrzymać, wykorzystując ją dla dobra parafialnej wspólnoty.

W przestrzeni pozamaterialnej widzimy różne plany. Pierwszy, to funkcja kulturotwórcza świętego miejsca. Z nowowarpieńskim kościołem epoki ks. Stanisława związały się liczne, znaczące wydarzenia kulturalne – występy chórów, festiwale muzyczne, spotkania i sympozja, promocja artystów (malarstwo), a także, w sposób szczególny, działalność ekumeniczna i serdeczne kontakty ze wspólnotami ewangelickimi naszych zachodnich sąsiadów. Również doroczne spotkania dawnych mieszkańców Nowego Warpna odbywały się zwykle w nowowarpieńskim kościele.

I wreszcie to, co najistotniejsze, choć „niewidzialne dla oka”, jak kiedyś napisał Antoine de Saint-Exupéry. Duszpasterstwo, misja ewangelizacyjna i sprawy nadprzyrodzone. Efektów nie potrafimy opisać, bo nie ma mierników przemian ludzkich serc, głębokości wiary i duchowych przeobrażeń. Jedynie na podstawie wieloletniej obserwacji i naszego współudziału w różnych nowowarpieńskich uroczystościach religijnych zaryzykowalibyśmy stwierdzenie, że wspólnota nowowarpieńskiego Kościoła jest prawdziwą, widoczną i trwałą.

 

Tak widział wiernych ks. proboszcz kan. Stanisław Drewicz odprawiając Mszę św.

Źródło: Magazyn Policki