Dnia 15 sierpnia 2015 r., z niewielkim opóźnieniem, kwadrans po 15, w parafialnym kościele pw. Wniebowzięcia NMP, rozpoczęła się odpustowa Msza św. Liturgię celebrował JE ks. Bp Henryk Wejman, w asyście księży z polickiego dekanatu. Wiernych było sporo – kościół zapełniony po brzegi, w samym wnętrzu naliczyliśmy około 300 osób. Niektórzy, nie wytrzymując temperatury w świątyni, uczestniczyli we Mszy św. stojąc pod kościołem.

 

 

 

Uroczystość rozpoczęły powitania skierowane do celebransa, wygłoszone przez proboszcza miejsca, ks. kanonika Stanisława Drewicza i burmistrza Nowego Warpna – Władysława Kiragę. Homilię wygłosił ksiądz Biskup, poświęcając ją głównie nakreśleniu sylwetki Matki Bożej w świetle czytań mszalnych, przewidzianych na wigilię dnia i sam dzień świąteczny. Na zakończenie nabożeństwa, ale jeszcze przed błogosławieństwem, ks. Biskup poświęcił bukiety z kwiatów i ziół, tradycyjnie w tym dniu przynoszone do kościoła.

 

 

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO ZBÓŻ, ZIÓŁ, WARZYW I OWOCÓW

"Wszechmogący Boże i najlepszy Ojcze, Ty pozwalasz ludziom uprawiać ziemię i zbierać z niej obfite plony. Bądź uwielbiony za przyniesione tu owoce ziemi i pracy rąk ludzkich i pobłogosław + kłosy zbóż, ziół, owoce i warzywa. Spraw, aby nikomu w tym roku nie zabrakło pożywienia.

Wspomagaj swoją łasą wszystkich pracujących na roli i naucz nas dzielić się Twoimi darami z każdym, kto znajdzie się w niedostatku. Pozwól nam tak korzystać z dóbr tej ziemi, abyśmy zasłużyli na uczestnictwo w wiecznej radości w Twoim domu. Przez Chrystusa, Pana Naszego. Amen".


 

KAZANIE ODPUSTOWE KS. BISKUPA HENRYKA WEJMANA WYGŁOSZONE W NOWYM WARPNIE 15.08.2015 R.

"Maryja Wniebowzięta drogą do nieba"

Obchodzimy dzisiaj jedno z największych Świąt Matki Boskiej, a mianowicie Jej Wniebowzięcie. Prawdę o tym święcie w formie dogmatu obwieścił Kościołowi papież Pius XII 1.XI. 1950r. W encyklice temu poświęconej napisał: ku radości całego Kościoła ogłaszamy, jako dogmat, że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej (Munificentissimus Deus). Ile radosnych treści zawierają te papieskie słowa! Spróbujmy je wydobyć, aby uradowały nasze serca i pomogły nam owocniej przeżyć dany nam przez Boga czas.
Pierwszą wieścią, jaką płynie z papieskiego orzeczenia jest ta, że Maryja znajduje się w chwale niebieskiej. Wynika z tego, że świat, jaki ogarniają nasze zmysły, nie jest jedynym światem, lecz istnieje poza nim rzeczywistość ponadmaterialna, którą w języku religijnym określamy mianem nieba. Wieść ta niesie nadzieję na przezwyciężenie wątpliwości, jakie budzi w nas kultura masowa obecnego czasu, która pokpiwa z wiary w szczęście wieczne, a zachwala szczęście doczesne, jako jedyne z możliwych.

Przez coraz to nachalniejsze reklamy wzywa nas ona do tego, abyśmy w doczesności szukali szczęścia. W sposób najbardziej widoczny ujawnia to nam w gromadzeniu dóbr materialnych. Sile tej pokusy ulega wielu ludzi, którzy temu zaczynają poświęcać własne umiejętności i nieskończoną ilość czasu. Uleganie tej pokusie z ich strony wprowadza w ich życie duchowe niepokój i rozbija więzi ludzkie. Propozycja więc zdechrystianizowanego świata, według której szczęście tkwi w posiadaniu dóbr materialnych ujawnia w świetle papieskiego orzeczenia swoją kruchość i przemijalność. Doczesność bowiem nie stanowi dla nas ostatecznego celu życia, lecz jest jedynie etapem. I tę prawdę o naszym celu odsłania właśnie papieskie orzeczenie o Wniebowzięciu Maryi Panny. Według niego celem naszego życia jest niebo. A niebo to nie miejsce, lecz stan relacji między człowiekiem i Bogiem. Być w niebie, to trwać we wspólnocie miłości z Nim. Potwierdza to pierwsze dzisiejsze czytanie liturgiczne, które ukazuje nam Niewiastę w stanie chwały niebieskiej.

Drugą wieścią, jakie niesie papieskie orzeczenie jest prawda o wzięciu Maryi do chwały niebieskiej. Maryja została wzięta do nieba. Zauważmy! Ona nie wstąpiła do nieba własną mocą, lecz została do niego wzięta. Dlatego mówimy o Jej Wniebowzięciu. Jedynie Chrystus własną mocą wstąpił do nieba i stąd też fakt ten określamy Jego Wniebowstąpieniem. Zaś Maryja, aczkolwiek pełna łaski, to jednak pozostała człowiekiem i dlatego do nieba musiała być wzięta przez Chrystusa. W tym fakcie mieści się dla nas radosne przesłanie, że będziemy mogli być wzięci do chwały niebieskiej. Zostało nam to już przyobiecane, o czym zapewnia św. Paweł Apostoł w dzisiejszym drugim czytaniu. Jak w Adamie wszyscy umierają - mówi -tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni(1 Kor 15, 22). Osiągnięcie nieba to w pierwszym rzędzie nie sprawa naszego wysiłku, lecz łaski Boga. W potocznej mowie mówimy, że wysłużyliśmy sobie niebo, a tymczasem to Bóg nam je ofiarował. Najważniejszym zadaniem z naszej strony będzie otwarcie się na to Boże wyjście i przyjęcia Jego woli. Wzór daje nam Maryja.Ona pozwoliła prowadzić się Temu, który Ją wybrał, mówiąc do archanioła Gabriela: Oto Ja służebnica Pańska niech mi się stanie według słowa twego.

Trzecią wieścią, jak płynie z papieskiego orzeczenia jest prawda o wzięciu Maryi do chwały niebieskiej z duszą i ciałem. Z treści tej wieści wypływa dla nas radość, że to, co materialne ma też wartość. W momencie zmartwychwstania nie zostanie ono zniszczone, lecz przemienione. Uchodząca do nieba Maryja wzywa nas do radowania się z posiadanych sprawności i talentów i należytego ich wykorzystania dla przemiany świata, w którym żyjemy. Ona zachęca nas, abyśmy kochając Boga, w Nim kochali także otaczający nas świat. Rzeczywistość, w której żyjemy nie jest przeszkodą do zjednoczenia z Bogiem, lecz środkiem do osiągnięcia z Nim więzi. Dlatego nie możemy negować ani też odrzucać otaczającej nas rzeczywistości, lecz otaczać ją szacunkiem i traktować jako miejsce spełniania się w człowieczeństwie. Wszystko, co potrafimy ogarnąć naszą miłością, po naszym zmartwychwstaniu będzie towarzyszyć nam w chwale nieba. Dobrze to wyraża chrześcijańska intuicja, nazywając dzisiejszą uroczystość świętem Matki Bożej Zielnej i wiążąc ją z dziękczynieniem za plony ziemi. Matka Boża Wniebowzięta jawi się nam jako Pani otoczona owocami zebranymi z pól, dojrzałymi ziołami, kwiatami mijającego lata, miłymi niebu owocami pracy ludzkich rąk. I to właśnie w tym tkwi uzasadnienie poświęcania w liturgii dnia dzisiejszego owoców ziemi.
I wreszcie ostatnią wieścią, jaka płynie z papieskiego orzeczenia jest to, iż Maryja została wzięta do chwały nieba po zakończeniu ziemskiego życia. Mimo, iż była miła Bogu, to nie został Jej oszczędzony trud ziemskiego życia. Nie były Jej obce ani radości, ani też cierpienia. To Ona przecież przeżyła radosne chwile zwiastowania anielskiego i poczęcia Syna Bożego. Ale to Ona też przeszła chwile grozy i wieloletnią tułaczkę na obczyźnie spowodowane obawą o przyszłość przed złowrogim Herodem. To Ona także przeżyła bolesne chwile Golgoty - stając pod Krzyżem i patrząc na śmierć swojego Syna. W tym mieści się radosne dla nas przesłanie, że i z nami nie może być inaczej. Aby osiągnąć chwałę nieba, winniśmy podjąć trud ziemskiego życia. Nieważne czy będzie ono długie czy krótkie, ważne jest byle było dobrze przeżyte! A przykład tego pozostawia nam Maryja. Dzisiejsze słowo Boże podpowiada nam, jak możemy to życie przeżyć na Jej wzór.

Słowo to mówi nam, że prowadzić życie na wzór Maryi, to nieść pomoc drugiemu człowiekowi. Maryja, gdy w chwili zwiastowania dowiedziała się o błogosławionym stanie swej krewnej Elżbiety, która była już w podeszłym wieku, udała się od razu do niej, aby jej pomóc. Spełniając wobec niej najprostsze, codzienne czynności, pozostawia nam wzór ofiarnej służby bliźniemu.

Wielu ludzi uważa, że Pan Bóg oczekuje od nas wielkich dzieł miłości i chcąc temu sprostać szukają nadarzającej się okazji. Jest to wielka pomyłka, bowiem w jednej chwili możemy tylko napisać jedno słowo - nic więcej. Całe nasze życie jest – można powiedzieć – pisaniem księgi. Każdy dzień to nowa strona. Objętość tej książki jest od wieków znana Bogu. On wie, kiedy postawimy ostatnią kropkę. Dlatego nie wolno nam wyczekiwać momentu natchnienia, lecz trzeba zapisać dokładnie to, co przynosi chwila dnia. Maryja przypomina nam, że droga do nieba, to nie tyle droga nadzwyczajnych aktów miłości bliźniego, lecz konkretnej pomocy drugiemu okazanej z serca: cierpliwego odniesienia się dzieci do schorowanego ojca czy zniedołężniałej matki, wysłuchania problemów dziecka przez rodziców, życzliwej obsługi interesantów przez urzędników, ofiarnego usłużenia chorym przez lekarzy i pielęgniarki, czy sumiennego przekazania wiedzy uczniom przez nauczycieli.

Słowo Boże dzisiejszej liturgii mówi nam też, że prowadzić życie na wzór Maryi, to wziąć udział w walce między dobrem i złem, jaka toczy się nieustannie na świecie. Dramatyzm owej walki ukazał św. Jan w Apokalipsie. Wobec tej walki, gdziekolwiek ona się toczy, nie można pozostać obojętnym. Nie można być obojętnym, gdy są gwałcone prawa dziecka poczętego, a jeszcze nienarodzonego. Dziecko to, to nie maskotka, lecz potrzebny obywatel naszego narodu i dziedzic nieba. Nie można pozostać obojętnym, gdy są ośmieszane wartości chrześcijańskie, a lansowane wartości niegodne osoby ludzkiej: przebiegłość, kłamstwo, oszczerstwo. Nie można pozostać obojętnym, gdy osłabiana jest wartość małżeństwa i rodziny, a popierane w imię tzw. ludzkiej wolności związki homoseksualne. Każdy z nas ma się w to zmaganie dobra ze złem na swój sposób zaangażować, stając po stronie Niewiasty i Jej Dziecka. Jest to jedyny sposób, aby przyczynić się do zwalczania zła i radować się zwycięstwem dobra. Czyniąc tak, będziemy zamieniać nasze życie w maryjny hymn uwielbienia.
Maryja przetarła szlak ku niebu. Wpatrzeni w Jej przykład kroczmy wytrwale ścieżką prawdy i miłości, a ta zaś nas doprowadzi do życia, którego pełnię gwarantuje Jej Syn, a nasz Pan - Jezus Chrystus. Amen.

 

 

Po Mszy św. duchowni i wierni udali się na skwer przed kościołem, w którego południowo-wschodniej części, staraniem gminy, ustawiona została ozdobna tablica z nową nazwą otoczenia świątyni: „Skwer św. Jana Pawła II”. Nastąpiła krótka modlitwa i odśpiewanie kilku wersów antyfony do św. Papieża. Tegoroczną liturgię odpustową zakończyło poświęcenie tablicy i całej otaczającej kościół przestrzeni.

 

MODLITWA BŁOGOSŁAWIEŃSTWA NA PLACU PRZYKOŚCIELNYM W NOWYM WARPNIE OTRZYMUJĄCYM NAZWĘ SKWER ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II

"Boże w Trójcy Świętej Jedyny, Ty w swojej niewypowiedzianej dobroci powołujesz ciągle nowych apostołów, aby przybliżali światu Twoją Miłość. Bądź uwielbiony za to, że dałeś Kościołowi opatrznościowego pasterza Ojca Świętego Jana Pawła II.

Wejrzyj na Jego heroiczną wiarę, całkowite oddanie się Tobie, na Jego męstwo wobec przeciwności, które znosił dla imienia Twego. Pomnij, jak bardzo umiłował Kościół Twojego Syna, jak wiernie kochał Ojczyznę i każdego człowieka, broniąc jego godności i praw, przebaczając wrogom, zło dobrem zwyciężając.

Prosimy Cię Panie, pobłogosław + ten przykościelny plac, który od dzisiaj pragniemy nazwać Skwerem Św. Jana Pawła II.
Pragniemy, aby obecność Drogiego nam Rodaka, św. Jana Pawła II w relikwi krwi na nowowarpieńskiej ziemi, była także znakiem czci i pamięci, który wspólnota Kościoła nad Odrą i Bałtykiem składa Wielkiemu Następcy św. Piotra.

Boże nasz, otocz chwałą Św. Jana Pawła II, który całkowicie oddał się Maryi i Jej zawierzył się bez granic. Ojcze nieskończenie dobry, uczyń Go orędownikiem naszych spraw przed Tobą. Za Jego przykładem naucz nas wszystkich umiejętności trwania przy Tobie i odważnego świadectwa wiary. Boże, oświeć nas i zapal, aby płonęły w nas święte pragnienia i abyśmy obfitowali w dobre czyny. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen".

żródło Jan Kłys, Magazyn Policki